arrow-downaudiofacebookinstagramlinkedintweetervideo

Drewniana trumna jest dla mnie za ciasna

O tym, jak łączy się projektowanie, bycie komandorem misji kosmicznej oraz naukę dobrego snu rozmawiamy z Joanną Jurgą.

Joanna Jurga

Dobrze sypiasz?

Nigdy nie miałam problemów ze spaniem. Mój cykl dobowy jest właściwie niezmienny. Około 22:30 jestem nieprzytomna, zasypiam w dowolnych warunkach. Budzę się sama, jeszcze przed budzikiem ustawionym na 6:00. Bardzo lubię poranki. Mam wówczas czas dla siebie: jogę, spokojne śniadanie, niespiesznie wypitą kawę.

Można powiedzieć, że jesteś wyjątkiem.

Tak. Nie tylko badania, ale także obserwacja znajomych czy studentów uświadamiają mi, jak często sen spada w kolejce potrzeb. To sprawia, że większość z nas jest rozdrażniona, ma problemy z koncentracją i niską odporność. Organizm, który jest stale wystawiony na masę bodźców nie ma czasu na regenerację. Dlatego mówienie o śnie jest takie ważne: trzeba uświadamiać ludziom, że snu nie da się zastąpić tabletkami, nie ma alternatywy, ekspresowej ładowarki energii. Bez porządnej dawki snu jesteśmy zwyczajnie mniej wydajni i szczęśliwi.

Joanna Jurga. Projektantka produktu oraz przestrzeni, badaczka, innowatorka i wykładowczyni. Pasjonatka kosmosu, analogowa astronautka, dwukrotna komandor symulacji misji kosmicznych w Habitacie Lunars. Doktorantka Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Nomadka chętnie poruszająca w swojej pracy problemy społeczne oraz zagadnienia z zakresu designu spekulatywnego. Jej prace były pokazywane na wystawach w Polsce i zagranicą, brała udział w licznych festiwalach designu (np. Łódź Design Festival, Dutch Design Festival). Jest również finalistką takich konkursów jak: MakeMe, Young Polish Designer, Innovation Ad czy Jutronauci.

Studiowałaś malarstwo w Singapurze i projektowanie w Warszawie. Interesujesz się stykiem projektowania i kwestii społecznych. Jednym z efektów tego zainteresowania jest projekt Nurn. Skąd ten pomysł?

Kilka lat temu byłam poważnie chora. Uświadomiłam sobie, jak źle wygląda branża pogrzebowa. Leżąc w szpitalu żartowałam, że jeśli nie uda mi się wygrać z chorobą to bliscy mają mnie skremować i w puszce po kawie wywieść w góry Pamiru i tam rozsypać na wietrze. Zawsze byłam też wolnym duchem, przejechałam kawał globu i czułam, że drewniana trumna zakopana w ziemi może być dla mnie za ciasna.

Tradycyjne formy pochówku nie dość, że są nieekologiczne, to straciły na swojej aktualności. Żyjemy w społeczeństwach nomadycznych. I choć nasz nomadyzm nie jest romantycznym podążaniem z jurtą po stepie, a raczej ekonomicznym podążaniem za pracą, to jesteśmy coraz bardziej wykorzenieni. Na świecie powstaje dużo ciekawych alternatyw dla wybetonowanych cmentarzy. Jako projektantka postanowiłam dołożyć do tego swoją cegiełkę. Tak powstał projekt NURN i Kami – biodegradowalna urna do pochówku na morzu.

A potem przyszedł czas na kosmos… Opowiedz o swoim zaangażowaniu w działania Lunares.

Od dwóch lat pracuję nad doktoratem, w którym zajmuję się tematem poczucia bezpieczeństwa w przestrzeni, budowanego za pomocą doświadczeń zmysłowych. Zbierając materiały trafiłam na informacje o polskim habitacie. Tak narodził się pomysł badań nad izolacją w kosmosie. Ówczesna dyrektor naukowa habitatu zaprosiła mnie do współpracy i w ubiegłym roku zostałam komandorem 9 Misji L/E/A/R/N. Moim zadaniem było nie tylko nadzorowanie pracy całego zespołu naukowców z bardzo różnych dziedzin. Prowadziłam także swój czteroczęściowy eksperyment UN/SAFE dotyczący poczucia bezpieczeństwa w izolacji. Na eksperyment składał się audyt wzorniczo-architektoniczny habitatu, jak również ćwiczenia jogi czy medytacji, wprowadzenie do wentylacji aromaterapii czy obserwacja tego, gdzie astronauci spędzają najwięcej czasu, gdzie się relaksują, a których miejsc w habitacie unikają.

Efektem tego całego procesu była możliwość zwiedzenia Centrum Szkolenia Astronautów (EAC) w Kolonii oraz udział w tworzeniu poradnika Europejskiej Agencji Kosmicznej, pomagającego w przygotowaniu się do życia w izolacji. W kwietniu tego roku wróciłam do roli komandora – tym razem na misję kontrolną, której celem było stworzenie harmonogramu wprowadzania ulepszeń habitatu w nadchodzących miesiącach.

Twoją pasją są podróże, określasz się mianem „ekstremalnej podróżniczki”. Odwiedziłaś między innymi Japonię, Mongolię, Australię. Co inspiruje Cię do dalekich podróży?

W podróżowaniu ciągnie mnie wychodzenie poza strefę komfortu, otwieranie się na nowe, poznawanie innych stylów życia i punktów widzenia. Podróżowanie uczy pokory i otwartości, tego, że nasze „zachodnie i cywilizowane” nie dla wszystkich musi być wymarzone i najlepsze. Pozwala też – poprzez ciągłą naukę – na bycie uważnym obserwatorem; zachęca do wdychania, dotykania, smakowania ciągle nowych rzeczy. Wciąż daje mi odczuć, że niewiele jeszcze wiem.


Chcesz więcej? Poznaj najpopularniejsze artykuły grudnia!

▶️ Czy w ogłoszeniu rekrutacyjnym publikować informację o wynagrodzeniu?
▶️ Zapraszamy na warsztaty „Radykalny sen”!
▶️ Drewniana trumna jest dla mnie za ciasna
▶️ Benefity pozapłacowe: pobierz praktyczną publikację!


Każda moja podróż była ważna z zupełnie innego powodu. Uwielbiam Azję Centralną: Afganistan, Tadżykistan, Kirgistan za dzikość, gościnność i różnorodność. Himalaje za naukę pokory. Japonię za ceremoniał i minimalizm. Z każdej podróży wracam bogatsza i każdej następnej nie mogę się doczekać. A jeśli zapytasz wymarzoną – to na Marsa, z całą świadomością konsekwencji.

Obok projektowania, nadzorowania eksperymentów kosmicznych i podróżowania znajdujesz też czas na prowadzenie zajęć z uważności. Jak pomaga ona w dbaniu o zdrowie? Sprzyja budowaniu mądrej kariery?

Od kilkunastu lat praktykuję buddyzm Zen i widzę realny wpływ tej praktyki na swoje życie. Najważniejsza obserwacja, która pojawia się bardzo szybko to uświadomienie sobie mocy czegoś tak wydawałoby się prostego jak oddech. Kiedy zaczynamy nad nim panować jesteśmy też w stanie z łatwością wpłynąć na poziom stresu. Nawet kilkuminutowe, codzienne skupienie się na wdechu i wydechu powoduje, że jakość życia wzrasta diametralnie. Łatwiej nam się skupić, szybciej zasypiamy, trudniej nas wyprowadzić z równowagi.

Medytacja daje nam też przestrzeń to tego, aby uspokoić rozbiegany umysł, zadać sobie pytania o to, czego naprawdę chcemy. Często to jedyny czas, który spędzamy sami ze sobą, w którym nie zagłuszamy się pracą, mediami czy kontaktem z innymi.

Za namową bliskich stworzyłam proste ćwiczenia uważności i raz w tygodniu prowadzę w Warszawie zupełnie świecką grupę medytacyjną. Uczymy się jak oddychać, być obecnym tu i teraz.

Przy tych wszystkich doświadczeniach i zainteresowaniach znalazło się się miejsce na sen, od którego zaczęliśmy naszą rozmowę. Muszę przyznać, że zaimponowały nam Twoje horyzonty i dlatego zapytaliśmy czy nie masz ochoty współtworzyć z nami projekt „Radykalny sen: lepsze życie, lepszy biznes”. Zgodziłaś się – za co duże dzięki! Współprowadzisz między innymi nasze warsztaty – czego możemy się po nich spodziewać?

Zależy mi na tym, aby pokazać jak bardzo prostymi metodami jesteśmy w stanie podnieść jakość naszego snu. Mam poczucie, że wspólnie udało nam się stworzyć spójny produkt, zawierający nie tylko wiedzę (wielu osobom wydaje się, że już ją ma, ale przy zderzeniu z „twardym” liczbami okazuje się, że jest sporo miejsca do wypełnienia). To także seria ćwiczeń, które pokazują, jak wiedzę zamienić na praktykę, jak małymi krokami wdrożyć w życie. Wszystko po to, aby spało – i żyło – nam się lepiej.

Obok warsztatów przygotowaliśmy także kurs internetowy. Jak zachęcisz do udziału w nich? Dlaczego warto się nimi zainteresować?

Kurs mobilizuje do wdrażania i kontynuowania drobnych zmian. Od początku pracy nad projektem postawiliśmy sobie za cel metodę małych kroków, tak aby budować trwałe nawyki. Kurs pomaga wytrwać we wprowadzaniu zmian, ponieważ jesteśmy przekonani, że tak priorytetowa czynność jak sen i podnoszenie jego jakości wymaga systemowych działań.

Joanna wraz z Instytutem Kontekstów Pracy współtworzy projekt „Radykalny sen: lepsze życie, lepszy biznes”. Pokazujemy w nim wpływ snu na życie osobiste i zawodowe oraz jego biznesowe znaczenie. Więcej o projekcie znaleźć można na tej stronie. Firmy zainteresowane zorganizowaniem warsztatów u siebie, zapraszamy do kontaktu z Piotrem.


Hej, masz sekundę?…

Mamy nadzieję, że powyższy materiał Ci się spodobał! ❤️ Nasz cel to tworzenie wyłącznie inspirujących lub praktycznych treści. Dobrze wiedzą o tym odbiorcy naszego newslettera. To wyjątkowa grupa – taka, do której idealnie pasujesz 💌 Zachęcamy: zapisz się i sprawdź. Jeśli Ci się nie spodoba w każdej chwili możesz się wypisać.

Dawid Zaraziński

Współtwórca Instytutu Kontekstów Pracy. Lubię dzielić się wiedzą i doświadczeniem podczas konferencji, warsztatów, webinariów. Jestem aktywny na LinkedIn i Twitterze – zapraszam do kontaktu!

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *