arrow-downaudiofacebookinstagramlinkedintweetervideo

Beyond 2030: przyszłość pracy należy do uważnych

Jedną z ważniejszych umiejętności w środowisku pracy przyszłości stanie się zdolność do głębszej refleksji.

Beyond 2030 raport

Z dużym zainteresowaniem sięgnąłem po nową publikację Digital University. „Beyond 2030” to zestaw rozmów z ekspertami z czterech obszarów: biznesu, społeczeństwa, pracy oraz medycyny. Jest to lektura optymistyczna; wierząc z zapewnienia autorów, przyszłość należy do świadomych, uważnych i mądrych liderów, a dzięki technologii poradzimy sobie z każdym dzisiejszym wyzwaniem (choć oczywiście pojawią się też nowe).

Odkładam jednak te drobne uszczypliwości na bok. Poniżej znajdziecie najciekawsze spostrzeżenia z trzech rozmów dotyczących obszaru pracy. Całkiem nieźle kreślą one kierunki rozwoju i wskazują na wcale nie tak przyszłe trendy. Gorąco zachęcam do lektury całości opracowania.

Młodzi kwestionują status quo

Maciej Noga, partner zarządzający Pracuj Ventures i współzałożyciel Grupy Pracuj przekonuje, że trzy czynniki mają (i będą mieć) kluczowe znaczenie dla tego, w jaki sposób, gdzie i kiedy pracujemy. Są to: technologia, demografia i personalizacja. W sposób szczególny podkreśla znaczenie zmian pokoleniowych. Jego zdaniem:

Młode pokolenia będą rzucały coraz większe wyzwania pracodawcom, przełamując obowiązujące schematy i kwestionując status quo. Stawiając na osobisty rozwój i kolekcjonowanie doświadczeń związanych z pracą – bardziej niż tradycyjną karierę – zmienią także oblicze organizacji.

Jak przygotować się na takie zmiany? Zdaniem eksperta rolą firm będzie zapewnienie najlepszych warunków do zwiększania efektywności pracowników, rozwijania ich indywidualnych talentów. Tylko tyle – i aż tyle. Największym wyzwaniem pracodawcy będzie utrzymywanie najlepszych pracowników w organizacji.

Warto w tym miejscu przypomnieć badania Pracuj.pl, którego autorzy stawiali pytanie o to, jak w świecie, który tak bardzo zmienia się pod wpływem technologii, odnajdują się pracownicy różnych pokoleń. Nie było zaskoczeniem, że to najmłodsi pracownicy są najbardziej pozytywnie nastawieni do częstych zmian pracy. Zarówno generacja Z, jak i Y podobnie podchodzą do perspektywy zmiany zawodu w przyszłości. Połowa badanych w wieku 18-24 i 53% w wieku 25-39 odbiera taką możliwość pozytywnie.

Przyszłość to ciekawość i klastry umiejętności

W opracowaniu „Beyond 2030” znaleźć można także rozmowę z założycielką HATCH Analytics, światowej sławy mówczynią i autorką. Monica Parker podkreśla przede wszystkim znaczenie więzi społecznych oraz wskazuje na wyzwania, jakie rodzi technologia, która ma nas – w założeniach – do siebie zbliżać.

Choć zbliżamy się do siebie w świecie wirtualnym, jednocześnie coraz bardziej się od siebie oddalamy emocjonalnie. Samotność osiąga rozmiar epidemii, mimo że coraz więcej osób przenosi się do miast i przebywa „ze sobą”.

Jej zdaniem kluczowe znaczenie w przyszłości będą miały wrażliwość i empatia. To one, zdaniem Parker, pomagać nam będą ściślej współpracować i postrzegać się nawzajem jako istoty ludzkie.


Chcesz więcej? Poznaj najpopularniejsze artykuły grudnia!

▶️ Czy w ogłoszeniu rekrutacyjnym publikować informację o wynagrodzeniu?
▶️ Zapraszamy na warsztaty „Radykalny sen”!
▶️ Drewniana trumna jest dla mnie za ciasna
▶️ Benefity pozapłacowe: pobierz praktyczną publikację!


W praktyce oznacza to, że jedną z ważniejszych umiejętności w środowisku pracy przyszłości stanie się zdolność do głębszej refleksji. Jak słusznie zauważa:

Technologia spłyca naszą ciekawość. W dzisiejszych czasach odpowiedź na każde pytanie możemy znaleźć za pomocą wyszukiwarki Google. W miarę, jak pytania dotyczące otaczającej nas rzeczywistości stają się bardziej złożone, coraz trudniej będzie szukać konkretnych odpowiedzi.

Jej zdaniem świat będzie potrzebował ludzi, którzy potrafią zgłębiać różne obszary tematyczne po prostu w celu ich eksploracji. Dlatego też przyszłość zarządzania talentami to nie poszukiwania osób o wąskich specjalizacjach, ale skupienie się na grupach umiejętności.

Oznacza to, że wraz ze zmianą ról w organizacji – np. w wyniku automatyzacji – pracownicy będą mogli płynniej przechodzić między rolami w ramach tego samego klastra umiejętności.

Pięknie wpisuje się to w komentarz ekspertki, który opublikowaliśmy w naszym cyklu Zapytaj o pracę. Luiza Gąszczyk, liderka zespołu w agencji rekrutacyjnej Hays Poland, przekonywała jakiś czas temu, że myśląc o rozwoju kariery – zwłaszcza na jej początku – powinniśmy się skupić zarówno na konkretnych umiejętnościach (np. języku kodowania), ale także na kompetencjach miękkich i społecznych. Na rynku pracy potrzebni będą ludzie chcący się uczyć, a także potrafiący uczyć innych, przekonywała ekspertka.

Praca zdalna? Tak, ale…

Zmienia się nie tylko to, jak ale i gdzie pracujemy. Ciekawe rzeczy w tym temacie mówi Philip Vanhoutte, autor „The Smarter Working Manifesto: Where, When and How to work best”, który zajmuje się między innymi obszarem Activity Based Working w Veldhoen +.

Autorzy opracowania zadają ekspertowi pytanie o to, czy pracownicy w przyszłości nadal będą przychodzić do biura. Nieco zaskakująco pada odpowiedź, że tak.

Pracownicy w przyszłości chętnie przyjdą do biura, ponieważ będzie ono zwiększało produktywność, umożliwiało współpracę, sprzyjało zachowaniu dobrego zdrowia i będzie wolne od hałasu i stresu.

Bo choć – jak zauważa ekspert – technologia sprawia, że będziemy mogli pracować w dowolnym miejscu i czasie (pod warunkiem, że będzie to dla nas korzystne i produktywne z punktu widzenia organizacji), to właśnie miejsca pracy mogą stać się najbardziej optymalną przestrzenią do pracy i dbałości o szeroko rozumiany wellbeing. Co to oznacza w praktyce?

By efektywnie pracować, ludzie w pierwszej kolejności potrzebują: miejsca sprzyjającego pełnej skupienia pracy indywidualnej, miejsca do dzielenia się wiedzą wśród członków zespołu, miejsca do relaksu i odpoczynku, a także przestrzeni wspierającej kreatywność i planowanie spotkań.

Brzmi pięknie, ale rzeczywistość często daleko odbiega od tej wizji. W tekście „Kiedy zmienić biuro?” Marta Badura, ekspertka w obszarze zmian środowiska pracy przekonuje, że wiele biur nie zauważa zachodzących zmian, co często widać to gołym okiem.

Wróćmy do Vanhoutte’a. Jego zdaniem rosnąca popularność pracy zdalnej rodzi nowe potrzeby kompetencyjne.

Zdalna praca ze współpracownikami lub klientami, kierowanie zespołem, którego członkowie są rozproszeni nie tylko w ramach jednego kraju, lecz także różnych kontynentów, będą wymagać całkiem nowych umiejętności, kompetencji i zachowań.

Największe zdania czekają na liderów, którzy powinni rozważyć pogłębienie i aktualizację swojej wiedzy z zakresu psychologii, ergonomii, biofilii – o inteligencji emocjonalnej nie wspominając. Ekspert dodaje:

Podstawą działań powinny być również badania, analogiczne do rocznej oceny satysfakcji pracowników, choć w tym kontekście – satysfakcji z miejsca pracy.

Szczególną rolę do odegrania mają liderzy HR – przy czym ekspert rozwija ten skrót do słów „human realization”, ludzkiej realizacji – którzy będą współpracować z liderami obszaru Info Tech, dążąc do cyfrowego minimalizmu, w którym problemy wynikające z czynników rozpraszających – takich jak media społecznościowe – zostaną ograniczone lub rozwiązane poprzez programy pomagające uporanie się z uzależnieniami.


Hej, masz sekundę?…

Mamy nadzieję, że powyższy materiał Ci się spodobał! ❤️ Nasz cel to tworzenie wyłącznie inspirujących lub praktycznych treści. Dobrze wiedzą o tym odbiorcy naszego newslettera. To wyjątkowa grupa – taka, do której idealnie pasujesz 💌 Zachęcamy: zapisz się i sprawdź. Jeśli Ci się nie spodoba w każdej chwili możesz się wypisać.

Dawid Zaraziński

Współtwórca Instytutu Kontekstów Pracy. Lubię dzielić się wiedzą i doświadczeniem podczas konferencji, warsztatów, webinariów. Jestem aktywny na LinkedIn i Twitterze – zapraszam do kontaktu!

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *